Autumn paradise

Autumn paradise
 

some say autumn is special kimono of lonely Osaka girl, 
        but pale winter torn it open

some say swans were flying with her at Kioto,
       but pale winter cut their wings

some say spring was ashamed by her gentleness, 
       but pale winter hit her hard

some say Mount Fuji was once built of  diamonds of her coronet, 
        but pale winter had buried it 
        with stones

some say her name was springness, 
        but pale winter called her 
        winter doe

but that girl from Osaka remembers forever autumn paradise 
        of blooming white-blue lillies 
        and stormy rain
        of His dying blood, 
 

in Her heart…

 

(for Nanmu)

 

Ze wszystkich świętych katolickich

Bursa Andrzej

Święty Józef
Ze wszystkich świętych katolickich
najbardziej lubię Józefa
bo to nie był żaden masochista
ani inny zboczeniec
tylko fachowiec
zawsze z tą siekierą
bez siekiery chyba się czuł
jakby miał ramię kalekie
i chociaż ciężko mu było
wychowywał Dzieciaka
o którym wiedział
ze nie jest jego synem
tylko Boga
albo kogo innego
a jak uciekali przed policją
nocą
w sztafażu nieludzkiej architektury Ramzesów
(stąd chyba policjantów nazywają faraonami)
niósł Dziecko
i najcięższy koszyk
———–
Budzeń Tomasz
Święty Józef
Ze wszystkich świętych katolickich
najbardziej lubię Mikołaja
bo to był, jest i będzie
zboczeniec i perwersyjny sadysta
amator dzieci, ciągle z tymi prezentami i rózgami
posagi dla niewinnych panien i brzydkich złych ludzi
zawsze z tym pastorałem
bez pastorału chyba się czuł jak biedak bez biedy
i chociaż ciężko mu było
ponieważ to nie było dla niego
przyniósł świętemu Józefowi najpiękniejszy prezent świata
Najświętszą Maryję Pannę

Niebo to stan serca

Królestwo Boże jest w Was – w sercu, a nie umyśle – lecz gdzie leży serce? Czy jest wyspą odludną? Czy bujnym archipelagiem.

To i tak jeszcze nie oznacza Królestwa – a jeśli oznacza, wszak królów tego świata było tak wielu (cesarzy również).

Więc może Miasto Boże?

Słuchając tego utworu i widząc Catherine nie mogę się oprzeć sformułowaniu: „Edyta Stein w Niebie”:

Malcolm McLaren ft. Catherine Deneuve – Paris Paris (youtube.com)

Czy chrzest Janowy pochodził z Nieba?

Ważne pytanie, które zadał Jezus i zadaje je wciąż każdemu.

Czy chrzest Chrystusem, świata, Kościoła i ziemi przez Jana Pawła II pochodził z Nieba?

Oczywistą odpowiedzią jest „Tak” (aby uniknąć pytania „to dlaczego go nie przyjęliście?”).

Jednak biorąc pod uwagę owoce (złe) odpowiedzią może być „Nie”.

Kwestia rozróżnienia między „Duchem zstępującym, odnawiającym Ziemię” (dla rolników?!), a Duchem Świętym.

Nie wiem.

Jezus z Nazaretu zdaje się też nie wie…

Wymotylenie, czyli agapolożka w chwale – Teresie Martin

Wymotylenie, czyli agapolożka w chwale

„miłość to piękna sprawa”  (N. N.)  

musiałem zacytować, ponieważ rozumiem tylko, że prawda jest miłością (lub od prawdy wypadało by zacząć) – a miłość jest prawdą

wśród najpiękniejszych spraw, nie wstydzi się być tylko piękną sprawą 

wśród najpokorniejszych, doskonale pokornych, a nawet najbardziej pysznych dziewic, jest po prostu skromna i nosi zapinane na guziki kraciaste koszule oraz zwykłą spódnicę – jak czwórkowa uczennica, która marzy o rycerzu w modnych okularach i fajnym garniturze  

czasami się wstydzi, że inni się wstydzą 

czasami płacze, bo lubi płakać i trochę umie pływać 

czasami się śmieje, a później się wstydzi, że może to kogoś zabolało i znowu chce się jej płakać 

dzielnie z tym walczy żując dobre gumy miętowe, bo nie chce mieć opinii niedojrzałej beksy niezdolnej do oficjalnego małżeństwa paulińskiego w obowiązującym obrządku szawłowym u szkolnej agapolożki, gdy jednak poznała źródłosłów słowa „opinia” zaczęła czytać 

trochę też podsłuchiwała starsze koleżanki o pierwszym całowaniu się 

komory serca zawsze jej się mylą, ale lubi biologię i fizykę, a wybuch głowicy termojądrowej jest dla niej troszkę piękny 

agapolożka, której mąż wykłada karytologię na uniwersytecie, skrycie nią gardzi i ją ignoruje, ponieważ kraciasta nie była nigdy w Rzymie, Jerozolimie, Atenach, w Mekce, ani nawet w Nazarecie i dlatego się zastanawia, czy w ogóle potrafi kochać, ale większość jej koleżanek tak ma – wszystkie zrzucają to na karb dojrzewania, czyli wymotylenia jak to sobie nazywają 

jest schludna, ponieważ jednak trochę ją stać i pracuje w każde wakacje, a ojciec zakazał jej dawania jałmużny żulom i menelkom – dlatego jest zagrożona z etyki, lecz chłopaki ją i tak podziwiają, a poza tym słusznie boją się jej ojca, który po powrocie z Japan powiesił w domu shinken i potrafi z nią zatańczyć (więc była w Tokyo) 

boi się noża prawdy, więc zawsze najpierw wbija go sobie samej, a innych tylko nim dotyka rękojeścią piękna lub milczenia 

piękne sprawy zazdroszczą Jej jej banałów, a ona uporczywie ćwiczy podziw i zazdrość dla innych panien – udało się jej rzeczywiście zazdrościć jednej (Edycie S.), która podobno już w pierwszej klasie czytała Goethego (Bogu dzięki, że nie Thomasa Manna) 

marzy o należeniu do legendarnego ruchu oporu dziewczyn przeciw wszystkim męskim ginekologom, pediatrom, położnikom, ratownikom medycznym i chirurgom odkąd przeczytała w domu książkę Tomasza Nitzschejewa z piątego obiegu 

agapolożka oddała już w wieku 4 lat życie za wiarę w czystość intencji ochrzczonych lekarzy i innych funkcjonariuszy medycznych mężczyzn (Medical Securitate), którzy obcują z nagimi ciałami dziewczynek, dziewczyn i kobiet – kraciastą jednak to zawsze przerażało i brzydziło (długo rozmawiały o tym z pasiastą – Czesławą K., przyjaciółką Anne F.), podobnie jak brzydził ją starszy uczeń Dietrich H. (von Hildebrandt), który także w dzieciństwie oddał życia za bardzo dobre dobro, przysięgając że Ch.(rystus) jest Bogiem, więc w nagrodę dostał od dyrektora dwie dziewczyny jednocześnie w obrządku janowo-szawłowym – a jednak dobierał się do Koronkowej przywilejem Pawłowym

taka to właśnie jest dziewucha, która nigdy nie zauważyła, że ma dwa pieprzyki na lewym cycuszku, ponieważ zawsze zapomina o doskonałości agapeizmu i pokochaniu siebie, woląc czytać literaturę piękną, a nawet trochę romansideł i horrorów 

usłyszała też kiedyś, że dobro zawsze zwycięża, więc ma nadzieję na zwycięstwo nad swoimi zwykłymi paznokciami – ale to tylko czasami, kiedy robi się czerwona, gdy on, który właśnie (wtedy, czyli wg obowiązującej wszędzie ideologii – tu i teraz) zgładził raz na zawsze Paula A. (von Tars), jego niewolnika Dietricha H.  oraz wyznawcę Josepha R.  

Nuklearnym Plutonem Prawdy Wszechmogącej w ogniu oczyszczonym,  

znowu na nią patrzy i ma nadzieję, że dostanie kiedyś od niego w prezencie czereśniowo słodki lakier do paznokci.  

a on to dopiero buraczany, ponieważ….  

——— 

Definicja dogmatyczna na temat czystości: 

Alfa-0 

nawet „najczystsze spojrzenie” Jezusa Chrystusa, św. Pawła Apostoła, św. Jana Apostoła itp. albo kogokolwiek np. ginekologa ateisty na nagą dziewczynkę, dziewczynę, kobietę (szczególnie nieświadomą lub nieprzytomną) bez Jej jasno wyrażonej zgody lub zgodą opartą na jakimkolwiek kłamstwie – domniemany zawsze i wszędzie jest brak zgody, oczywiście w kontekście np. przymusowych badań i kontroli dziewictwa oraz w kontekście znanej dziewczyny, czyli Najświętszej Maryi Panny) , jest zgwałceniem, zamordowaniem i obdarciem ze skóry Szabatu Jej nagości, zazwyczaj z bardzo ciężkimi poparzeniami psychicznymi inside & outside 

ponieważ nie może być szaliacha (delegata) do popełnienia grzechu [Talmud Jerozolimski (zdaje się) Kiddushin (42b-43a), „ein shaliach le-devar aveira.”], nie można zasłaniać się w przypadku tych czynów którymkolwiek Chrystusem, Anty-Chrystusem czy też Bogiem albo jego brakiem lub Anty-Bogiem, ponieważ to także są mężczyźni (postacie męskie) i na mocy chrztu lub „święceń” medycznych uczestniczą w życiu osób dopuszczających się tego, więc za zgwałcenie Szabatu nagości kobiety przez ochrzczonego mężczyznę (lub także kobietę, oraz w ogóle jakiegokolwiek człowieka) odpowiada także jego Pan lub jego Bóg – no więc dodatkowo należy w tym wypadku zmodyfikować Traktat Kiddushin lub dopisać wyjaśnienia, ewentualnie dodać do Talmudu nowy traktat Traktat Taw 

Omega-1 

czyste, nieczyste lub pożądliwie spojrzenie – tylko i wyłącznie Jej chłopaka lub Jej męża – na nagą dziewczynę lub kobietę z Jej jasno wyrażoną zgodą (przed nim) jest wejściem w Szabat jej nagości (nie zapominajcie o dobrym francuskim winie, rozstawionych świecach i ciepłej wannie) 

włoskiego jednak nie radzę i nie polecam, chyba że naprawdę z UMIAREM  

TAW 

zazwyczaj lub po prostu zawsze, każdy Pan (lub Pani) Szabatu (ktoś kto uzurpuje sobie prawa do tego albo KTÓRAŚ w kontekście poniższego) jest Gwałcicielem/Gwałcicielką Szabatu, a każdy Gwałciciel Szabatu jest lub może być Mordercą Szabatu – Morderca lub Morderczyni Szabatu są w zasadzie Zagładą samych siebie i wszystkich swoich naśladowców i naśladowczyń 

co było do udowodnienia 

Samotność – współczesna Cisza

Mówią, że tylko w Ciszy można usłyszeć Boga…

Współczesną ciszą jest jednak raczej samotność (nawet głośna muzyka słuchana w samotności, czy krzyk rozpaczy niezrozumienia, czy bezradności). Nie zagłuszam samotności – wiem, że choć często jest bolesna, tylko ona odsłania i daje mi prawdziwe Ja, w którym Bóg może przemówić. Ale ponieważ przemów, kolektywów i planów pięcioletnich – także Bożych – mam serdecznie dosyć, staram się w samotności zauważać dyskretne przebłyski Jego obecności, czy doradztwa. I to wystarczy.

Mówią, że Boga trzeba kochać albo że On potrafi tylko kochać.

Bynajmniej, ponieważ gdybym go kochał, to siłą rzeczy musiałbym biec do kwiaciarki po bukiet róż i do jubliera po pierścionek zaręczynowy i mu się jak najszybciej oświadczyć, ale jednak preferuję ziemskie (ewnetualnie niebiańskie) dziewczyny, a co do Boga wystarczy mi, że się nawzajem lubimy (albo i nie lubimy, gdy się pokłócimy). On z resztą też z butelką czerownego wina nigdy do mnie nie przybiegł, czy też zstąpił.

„On” też ma swoją samotność, swoje ciche dni i niezbadane, tajemnicze rejony i Ogrody 🙂

Przejdź do paska narzędzi